wtorek, 2 marca 2010

Effie oraz więcej falbanek...

Od niedawna jestem szczęśliwą posiadaczką tej cudownej moherkowej bluzeczki i oczywiście jestem niezmiernie z niej zadowolona. Zrobiona została z delikatnej i w ogóle (mnie bynajmniej) niegryzącej włóczki Angel. Kolorek moim zdaniem jest super, jeden z moich ulubionych, a cała bluzeczka była bardzo przyjemna do dziergania. Zużyłam na nią 4 motki Angel (rozm. XS), druty nr 2.25mm oraz 3.0mm.

From some time I'm happy owner this fantastic blouse and I'm very satisfied from it :). It was made from dalicate Bergere the France Angel yarn. The colour is just great, one of my favourites, and all the part of blouse was so fun to work with. I've used 4 balls Angel, needles 2.25m and 3.0mm.



Jeżeli chodzi o temat falbanek, to wsiąkłam na dobre... Okazało się niestety, że drzemie we mnie mała dziewczynka, która też potrzebuje tego typu dekoracji do swej garderoby, a że Kim Hargraves stworzyła właśnie falbany w wersji dorosłej nie mogłam ominąć i Rosy, dlatego na zdjęciu poniżej widzicie właśnie ten model w stadium początkowym, co więcej dziergam ją znów niemal w tych samych kolorach jakie zostały użyte w oryginale, ale moja bluzeczka będzie z wrzosowej Virginii oraz śmietankowego cienkiego moherku (resztki po innych projektach).
No i na koniec dzisiejszego postu największa atraction, czyli mój osobisty szal estoński aka poczwara, widziałam ich już tyle na blogu u Dagmary, ale trudno, oj trudno mi uwierzyć, że kiedyś zmieni się w motyla. Największy ubaw mam przy dzierganiu bąbelków, chociaż nawinięte siedem razy przy włóczce DLG raczej nie są zbyt bąbelkowate, ale jak ma być to mgiełka, to niech i bąble nie będą zbyt pękate ;)
Na moim dzierganiowym warsztacie tak naprawdę jest teraz szydełkowa wiosenna linia dla dziewczynek. Planuję skończyć ją i pokazać w środku przyszłego tygodnia i to jest tak naprawdę KIERUNEK, KTÓRY SPRAWIA MI NAJWIĘCEJ RADOŚCI!!!

I'm totally hooked in ruffles. Well, it seems that I'm rather little girl who needs this kind of wordrobe decorations. Thanks to Kim Hargraves for designing ruffles in adult version that I couldn't resist to knit another ruffle model - Rosa. I'm knitting it again in range of coloures just like in original but my version will be from Virginia and mohair leftovers.
So for the very end of my post the biggest atraction: my own estonian shawl aka chrysalis version. I saw so many of them in Dagmara's blog but it's so hard, so hard to belive it will change to butterfly some day.
On my shedule are crochet tulip line too. I'm planing to finish bolero and hat till middle of next week and catch Joanna for modelling and this is the true ENJOY FOR ME!!!


4 komentarze:

  1. These days looks like everyone is in ruffles! Me also! Rosa will be great!
    And the shawl - can't wait to be finished!

    OdpowiedzUsuń
  2. mnie ta bluzeczka też urzekła, niestety z powodu dużej ilości falbanek w miejscu gdzie ja stawiam na minimum mogę tylko popatrzeć na tą bluzeczkę ;) jest prześliczna a włóczka jest cudowna wiem bo z niej zrobiłam sobie szal, nic dziwnego ze jesteś zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Przylazłam jak po sznurku i domyślam się ,że tu u Ciebie jest pięknie,tylko nie widze zdjęć :(
    Coś ze mną nie tak?
    ;)

    OdpowiedzUsuń

 

2008 - 2013 Koala Kids Fashion. All Rights Reserved.